„Czekoladowe salami”- włoski deser Salame di cioccolato

salami czekoladowe

Czekoladowy baton na zimno wypełniony kruchymi ciasteczkami to deser, który wywodzi się z Włoch i jest znany i wykonywany też w wielu innych krajach, m.in w Polsce. Ja po raz pierwszy jadłam go we Włoszech,  a z przepisem zmierzyłam się dopiero niedawno, na warsztatach kulinarnych w Akademii Kulinarnej Whirlpool prowadzonych przez włoskiego szefa kuchni Marco Ghia w Warszawie. Wiem, że wiele osób robi podobnie wyglądające czekoladowe batony, które często mają w nazwie wędlinę, np. czekoladowa kiełbasa czy salceson. Choć ukrywa się pod wieloma nazwami i przybiera różne kształty, to jednak smak pozostaje ten sam –  pyszny, delikatny i wyraźnie czekoladowy. To deser, który warto przygotować na święta razem z dziećmi, bo w trakcie pracy można zlecić im zadanie, które wspomoże rozwój motoryki małej.

Do przygotowania „czekoladowego salami” potrzeba zaledwie pięciu składników: masła, gorzkiej czekolady, herbatników, jajek i cukru. Nie jest potrzebny nawet mikser, jedynie miska i rózga (trzepaczka), oraz naczynie do rozpuszczania czekolady.  Nadzieniem deseru są herbatniki, które trzeba mocno pokruszyć. To właśnie zajęcie idealnie nadaje się dla małych paluszków, które mogą przy okazji ćwiczyć sobie motorykę małą:

ciasteczka

Jeśli macie w domu niejadka, zachęćcie go do wspólnej zabawy przy kruszeniu ciastek. To miłe i smakowite zajęcie, a zbliża do kuchni i zachęca do kontaktu z jedzeniem. Może to przyczynić się do przełamania lodów między dzieckiem a pożywieniem.

kruszenie

Kiedy ciasteczka się kruszą, rozpuszczamy czekoladę. Masło, cukier i jajka mieszamy rózgą w misce. Nie przejmujcie się, jeśli po chwili zobaczycie efekt zwarzonego ciasta. Wszystko powinno się wyrównać, kiedy wlejecie do masła jeszcze ciepłą (nie gorącą!), rozpuszczoną czekoladę. Energiczne mieszanie pozwoli uzyskać jedwabiście gładką masę, do której na końcu wrzucamy ciasteczka i..właściwie już mamy gotowy deser. Teraz wystarczy wyłożyć masę na papierze i zawinąć w podłużny wałek, przypominający kiełbasę, salami czy inny salceson 😉

rolujemy

Odstawiamy do lodówki na parę godzin, by masa stężała. Proste, prawda? 🙂

salami

SALAME DI CIOCCOLATO, CZYLI „CZEKOLADOWE SALAMI”

Składniki:

200 g gorzkiej czekolady (ok. 70% kakao)

150 g masła

2 jajka

100 g cukru

250 g herbatników

Wykonanie:

Na początku kruszymy herbatniki. Włosi zwykle dają ich więcej, ja użyłam mniejszej ilości ze względu na to, że wolę uzyskać mocno wyczuwalny smak czekolady. Jeśli macie jednak ochotę, możecie sypnąć ich więcej.

Masło i jajka powinny być w temperaturze pokojowej.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do przestudzenia.

Masło, cukier i jajka przekładamy do miski i za pomocą trzepaczki dokładnie mieszamy. Na końcu wlewamy letnią rozpuszczoną czekoladę i energicznie mieszamy, aż uzyskamy gładką masę. Wsypujemy do niej pokruszone ciasteczka i znów mieszamy. Gotową masę wykładamy na papier, formujemy podłużny prostokąt a następnie zawijamy w rulon. Wkładamy do lodówki na kilka godzin do stężenia.

salami1

facebook

11 Comment

  1. o matko! To musi być pyszne!:)

    1. potwierdzam 🙂

  2. Ja nie przepadam za tego typu deserami, ale mój mąż by oszalał, gdybym zrobiła coś takiego 😀

  3. Aneta says: Odpowiedz

    Zastanawiam się czy na pewno mam dać całe jajka czy może jednak tylko żółtka?

    1. W tym przepisie dodajemy całe jajka. Jeśli obawiasz się o bezpieczeństwo zdrowotne, wystarczy że przed użyciem dokładnie umyjesz skorupkę i sparzysz wrzątkiem. Salmonella czai się w skorupkach jajka, a nie w surowym wnętrzu. Pozdrawiam

      1. Aneta says: Odpowiedz

        Dziękuję. Salami już w lodówce 🙂

        1. Wspaniale! Mam nadzieję, że będzie smakowało 🙂

          1. Aneta says:

            Pychotka 🙂

          2. Aneta says:

            Przepyszne 🙂

  4. IT says: Odpowiedz

    Żadne to włoskie danie. Znam to od lat – kiedyś w ZSRR z braku wszystkiego robiło się właśnie taki deser.
    A pyszny jest, owszem…

    1. To deser znany w różnych częściach świata, oficjalnie jednak przyznają się do niego Włosi. Jest umieszczony na oficjalnej liście tradycyjnych włoskich produktów spożywczych (PAT), którą prowadzi włoskie ministerstwo rolnictwa.

Dodaj komentarz