Jak nad morzem najeść się ryb i nie zbankrutować?

fladra

Tak, tak! Nad polskim morzem można bezkarnie objadać się rybkami za niewielkie pieniądze! Wymaga to tylko odpowiedniej organizacji wyjazdu.

 

rybki3

Być może trudno Wam będzie w to uwierzyć, ale są nad naszym morzem takie miejsca, gdzie plaże nie są zatłoczone, a plażowicze mają szansę na spokojny wypoczynek, nie zagrożony zawałem serca od nagłych ryków młodzieży sprzedajcej towary rozmaite: “ Pooopkorn! Ciepła kooolba kukurydzyyy! Piwoooo!”

Takie plaże są usytuowane przy wioskach rybackich. Niewielkich mieścinach, w których właściwie nic nie ma (poza kościołem i sklepem monopolowym, rzecz jasna ;>) nie stanowią więc atrakcji dla szalejącego tłumu, żądnego mocnych wrażeń. Taką mieściną są Kąty Rybackie na Mierzei Wiślanej.

Na plażę w Kątach Rybackich codziennie rano przybijają do brzegu kutry, z których rybacy sprzedają świeżo złowione rybki. Można więc na miejscu obłowić się w całkiem niezłe sztuki 🙂 Warunek jest jeden: trzeba wcześnie wstać – najlepiej być w porcie o godzinie 6.00.

Jakie ryby można dostać? Tu zaskoczenie: Na Mierzei Wiślanej rybacy wyplątują z sieci..ryby słodkowodne! Takie ryby wpływają do morza prosto z Wisły, a zasolenie wody morskiej w tym miejscu jest jeszcze niewielkie. Tak więc w porcie można kupić zarówno flądry i dorsze, jak i sandacze czy leszcze. Moim tutejszym odkryciem są certy – niewielkie rybki, dość ościste, lecz ich smak jest tak wyjątkowy, że warto chwilę pomęczyć się z wybieraniem ości.

Teraz parę słów o cenach: w smażalni ryb za flądrę z frytkami zapłacimy średnio 30-35 zł, zaś flądra wprost z kutra kosztuje..4 zł za kilogram! Za 3 sztuki zapłaciłam 2 złote. Różnica kolosalna! Sandacze na plaży można nabyć po 25 zł za kilogram. Absolutnym hitem są łososie. Bałtycki łosoś jest ponoć smaczniejszy w smaku od norweskiego. Jego cena to 30 zł za kilogram, a taki łosoś ma średnio 5 kilogramów. Nie kupiłam, bo nie dalibyśmy rady zjeść:) Jednak tutejsi smakosze ryb zachwalają jego walory.

Na koniec małe ostrzeżenie: podobno wędzone węgorze dostępne w nadmorskich budkach z rybami pochodzą z..Chin! Nie wiem, ile w tym prawdy, ale na wszelki wypadek – uważajcie 🙂

Zapraszam na fotorelację z naszej porannej wyprawy na plażę po rybki.

Plaża w Kątach Rybackich, godzina 6.30. Przy kutrze stoi już kolejka chętnych po świeże ryby.

rybki9

Inne kutry dopiero przybijają do brzegu po nocnym połowie.

rybki4

Na brzegu ryby są segregowane.

rybki14

W pomarańczowym pojemniku po lewej leżą sandacze, a obok – flądry.

rybki13

Znawcy przebierają w pojemnikach. Podobno mniejsze sztuki są smaczniejsze od tych wielkich.

rybki11

Duuży wybór 🙂

rybki12

Oto dwie perełki: łososie bałtyckie.

rybki6

Prawie pięć kilo!

rybki7

Na koniec rybacy rozplątują i suszą sieci.

rybki15

Kupiliśmy flądry..

fladra

Certy (przepyszne!)..

certa

Dorsze..

dorsz

..a nawet leszcza. Tutaj przyrządza się go głównie w zalewie octowej, ze względu na dużą ilość ości.

leszcz

Chwila na oczyszczanie..

rybki1

..a potem już tylko degustacja 🙂 Tutaj rybkom towarzyszą warzywa, takie jak do ryby po grecku.

IMG_1663

Oto pyszny dorsz klasycznie, z bułeczką:

rybki17

yummy 🙂

rybki18

Lubimy takie klimaty!

rybki2

rybki10

PRZYDATNY GADŻET:

Jeśli obieranie ryby z łusek to dla Was istny koszmar, wypróbujcie ten niepozorny skrobak. O istnieniu tego pomysłowego gadżetu dowiedziałam się właśnie nad morzem. Kiedy sama męczyłam się ze skrobaniem ryby, podeszła do mnie miła Pani i wypożyczyła mi to cudeńko. Rewelacja! Wspaniale usprawnia proces czyszczenia. Skrobak do ryb Kuchenprofi możecie kupić TUTAJ:

skrobak do ryb

5 Comment

  1. Taka rybka prosto z kutra – pycha! Przynajmniej wiesz co jesz, wiesz, że świeża 🙂

    1. Wisznia says: Odpowiedz

      Dokladnie 🙂 nie da się porównać z tymi z supermarketu.

  2. polecam również Jantar, tam też można kupić świeże rybki prosto z kutra 😉

  3. Raz w życiu miałem okazję jeść rybę prosto z kutra. Polecam. Warto spróbować 🙂

    1. Masz rację, przynajmniej raz w życiu trzeba spróbować!

Dodaj komentarz