Jak podać dziecku szpinak? 5 sprawdzonych sposobów.

gofry zielone

Szpinak znajduje się w czołówce tych warzyw, których mamy chciałyby widzieć na talerzach swych dzieci. Niejedna mama byłaby w siódmym niebie, gdyby okazało się, ze jej dziecko zasmakowało “zielonej papce” rodem z bajki o Papay’u. Zdradzę Wam nigdzie nie skrywaną prawdę: szpinak nie musi być breją ani papką, jaką serwowano nam w zamierzchłych czasach 😉 Szpinak to przysmak! Przysmak, który potrafi zachwycić też dzieci, czego sama wielokrotnie byłam świadkiem. Mam nawet w domu niespełna dwuletniego wielbiciela szpinaku, a dokładniej: makaronu ze szpinakiem.

Chcę się z Wami podzielić pomysłami na to, jak proponować dziecku szpinak. Nie musi to być „kawa na ławę”, czyli liście na talerzu. Szpinak może być wdzięcznym dodatkiem do różnych ciekawych dań i przekąsek. Jeśli zaproponujemy dziecku taką różnorodność to są duże szanse, że maluch wybierze coś dla siebie.

Proponując dzieciom różne potrawy warto pamiętać o tym, że one – tak jak dorośli – mają swoje smaki i może im coś nie smakować. Nie trzeba od razu się martwić, że dziecko nie chce jeść, tylko warto poeksperymentować ze sposobami przyrządzania – a nuż w końcu się uda 🙂

Skoro już o szpinaku mowa, to przytoczę Wam pewną ciekawostkę, o której nie wszyscy wiedzą: szpinak wcale nie zawiera dużo żelaza. Mit o bogactwie szpinaku w żelazo już dawno temu został obalony, ale do dziś jest on żywy w głowach wielu osób i funkcjonuje jako „prawda ludowa”. Skąd wzięło się to przekonanie? Teoria powstała wskutek pomyłki jednego naukowca (lub kilku, do dziś nie wiadomo kto za to tak naprawdę odpowiada), który liczył ilość żelaza w szpinaku i pomylił się o jedno zero 🙂 W sieci można znaleźć mnóstwo artykułów na ten temat, więc jeśli ciekawi Was ta historia, to można poczytać. Jednak mimo tej pomyłki nie zapominajmy, że szpinak jest nadal bardzo cennym produktem w naszej diecie.  Zawiera sporo witaminy C, potasu i magnezu, ma także działanie antyrakowe.

Oto pięć sprawdzonych sposobów na zaserwowanie dziecku szpinaku:

 

  1. W DUECIE Z MAKARONEM

To chyba najpopularniejsza wersja serwowania szpinaku dzieciom. Niezaprzeczalnie jest bardzo skuteczna, bo wielokrotnie o tym słyszałam i sama znam takie dzieci, które uwielbiają makaron ze szpinakiem. Jak przyrządzić taki sos? Wystarczy rozgrzać na patelni masło klarowane, dodać rozgnieciony ząbek czosnku, a następnie wrzucić umyte liście. Pomieszać i podsmażyć przez kilka minut, do momentu aż liście „zwiędną”, następnie można dodać śmietankę i zamieszać. Taki sos będzie świetnie się komponował z każdym rodzajem makaronu.

 

 IMG_3338

2. W GOFRACH I NALEŚNIKACH

..czyli w tym, co dzieci kochają najbardziej! Jak zrobić takie gofry czy naleśniki? Wystarczy dodać do klasycznego ciasta łyżkę lub dwie zmiksowanych na gładko liści szpinaku. Odjazdowy kolor i wspaniały smak gwarantowany! Jeśli szukasz dokładnego przepisu na kolorowe gofry, zajrzyj TUTAJ.

gofry zielone

3. W BABECZKACH I MUFFINKACH

Jeśli Twoje dziecko uwielbia wszelkiego rodzaju babeczki, spróbuj zaserwować mu wersję wytrawną, z dodatkiem liści szpinaku. Możesz upiec klasyczne muffinki albo śniadaniowe quiche z dodatkiem jajka. Dokładny przepis znajdziesz TUTAJ:

IMG_2913

4. W SAŁATCE

Można użyć szpinaku do sałatki w formie tradycyjnej, czyli całych liści.  Obserwuję jednak, że ten sposób nie zawsze jest atrakcyjny dla dzieci. Dlatego ja przygotowuję dressing do sałatki z dodatkiem szpinaku, w samej sałatce zaś umieszczam ulubione warzywa moich dzieci. Jak przygotować taki dressing? Zajrzyj TUTAJ:

dressing-pietruszkowo-czosnkowy

5. W KOKTAJLACH

Pewnie niektórym z Was wyda się to nieprawdopodobne, że dzieci chętnie sięgają po zielone koktajle 😉 Fakt faktem, z niezrozumiałych dla mnie przyczyn kolor zielony na talerzu czy w szklance wywołuje u dzieci pewną podejrzliwość 😉 Jednak pamiętać trzeba o tym, że ważne jest nastawienie. Można podejść do koktajlu „jak pies do jeża”, z niechęcią i zaciśniętymi ustami, a można z zaciekawieniem sięgnąc po kubek by przekonać się o „mocy” tego napoju. Tak, piszę o mocy, bo ja w ten sposób właśnie namówiłam mojego wówczas trzyletniego syna na pierwszą szklankę koktajlu. Opowiedziałam mu o tym, że taki napój daje moc i przyspieszenie. Zapewniłam, że jak będzie pił regularnie, to będzie silniejszy i będzie szybciej biegał (co przecież jest szczerą prawdą). Syn akurat uwielbia wyścigi, więc..zadziałało! Przepis na mój sprawdzony koktajl znajdziesz TUTAJ:

koktajl odchudzanie

Wszystkie powyższe pomysły wdrażam z sukcesem moim dzieciom, dlatego podzieliłam się nimi z Wami. Ciekawa jestem, czy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby? Piszcie w komentarzach!

facebook

2 Comment

  1. Moja dwulatka też przepada za makaronem ze szpinakiem 🙂 Ale robię go w nieco inny sposób 😉

  2. Wisznia says: Odpowiedz

    O, super! 🙂 A jak go robisz?

Dodaj komentarz