Pierogi z truskawkami – przepis z bajką.

Pierogi z truskawkami

Sezon truskawkowy to dla każdej mamy równocześnie czas klejenia pierogów 😉 Ja wykorzystuję dobrą passę pierogową, która obecnie trwa u moich dzieci, na przemycanie dodatkowych wartościowych składników.  Robię to przez wzbogacanie ciasta na pierogi.

 

Najprostsze ciasto na pierogi składa się jedynie z mąki, soli i wody. Najczęściej używam takiego do pierogów ruskich, uszek czy innych z wytrawnym farszem. Kiedy jednak przygotowuję pierogi z owocami dla dzieci, staram się ciasto wzbogacić, by było bardziej odżywcze. Najważniejszym dodatkiem są wtedy jajka. Warto pamiętać, że jajko  prawdziwa kapsułka zdrowia, którą nasze dzieci powinny jeść nawet codziennie. Żeby jednak jajko się nie „przejadło”, może raz na jakiś czas przemknąć niezauważalnie, np. w takim właśnie cieście 🙂

W poprzednim wpisie (Dlaczego dziecko mówi ‚nie lubię’, zanim spróbuje?)  poruszałam temat dziecięcej niechęci do jedzenia takich zdawałoby się pysznych dań, jakim są np. pierogi z truskawkami. Jak wspomniałam, warto przekonywać dzieci do próbowania, przemawiając do ich niesamowitej, bogatej wyobraźni. Mój syn też nie lubił kiedyś pierogów z truskawkami i wielu innych dań, zwykle uwielbianych przez dzieci. Zaczęłam robić „podchody”, opowiadać mu różne historie związane z jedzeniem i jego menu znacznie się rozszerzyło. Dlatego polecam Wam tą metodę. Poniżej przedstawiam krótką bajkę, którą wymyśliłam przypadkiem przy okazji gotowania pierogów i która bardzo spodobała się moim dzieciom. Siedząc przy stole prosiły, by opowiadać im ją na nowo, jednocześnie domagając się kolejnych porcji pierogów z truskawkami. Spróbujcie tego ze swoimi dziećmi, może i u Was zadziała? 🙂 To jest wersja: „dla chłopca”, ale łatwo przerobić ją na wersję „dla dziewczynki” 😉

 

Bajka o pandzie, która zachwyciła się smakiem pierogów z truskawkami.
Mata na stół w kształcie Pandy Doiy Design – RadosnaKuchnia.pl

MIŚ PANDA W POSZUKIWANIU NAJWIĘKSZEGO PRZYSMAKU

W ogromnej dżungli, na dalekim kontynencie żył miś Panda. Całe dnie spędzał na wylegiwaniu się na gałęzi swojego ulubionego drzewa i obgryzaniu świeżych liści ze zwisających gałęzi. Z czasem jednak znudził się i  stwierdził, że nie chce już zjadać w kółko tych samych liści. Postanowił zejść z drzewa, by poszukać w okolicy innych, smaczniejszych. Chodził więc po dżungli, znajdował różne rośliny i próbował ich smaków. Nie wszystkie mu odpowiadały: jedne były gorzkie i wręcz nie dało się ich przełknąć, inne twarde i ostre. Znajdował też lekko słodkie, soczyste i chrupiące – tych zjadał najwięcej. Miś Panda ciekawy nowych smaków przemierzył w końcu całą swoją dżunglę i poznał smaki wszystkich roślin, które tam znalazł.  Kiedy nie było już żadnego listka, którego by nie znał, postanowił wyruszyć w podróż, by odkryć największy w świecie przysmak. Obawiał się wyprawy w nieznane, jednak ciekawość przezwyciężyła jego lęk.

Zostawił  swą dżunglę za sobą i szedł przed siebie, po drodze próbując wszelkich roślin, jakie napotkał. W ten sposób doszedł do brzegu oceanu, jednak przez cały ten czas nie trafił na żaden przysmak, który by go zachwycił. Nie zastanawiając się długo, wskoczył więc na statek i niezauważony przypłynął na nowy kontynent, by kontynuować swe poszukiwania. Odtąd poruszał się ukradkiem, głównie nocą, bo nie chciał być przez nikogo zauważony. Obserwował nowy kontynent i ludzi, którzy go zamieszkiwali, przeżuwając raz po raz rośliny, których nigdy wcześniej nie widział.

Pewnego dnia, idąc polną drogą trafił na ogromne pole truskawek. Zdziwiony podszedł bliżej, bo nigdy wcześniej nie widział takich małych roślin ze śmiesznymi, czerwonymi kuleczkami, pod których ciężarem uginały się wiotkie łodyżki. Jego oczy zrobiły się ogromne (choć i tak już były duże), serce zaczęło mu mocniej bić. Podszedł do krzaczka, wyciągnął łapkę by zerwać truskawkę, ale.. nie odważył się. Nigdy wcześniej nie jadł takich kuleczek więc bał się, że mogą okazać się bardzo niesmaczne. Na wszelki wypadek więc powstrzymał swą ciekawość i ruszył w dalszą drogę, ale od tamtej pory ciągle myślał o tych śmiesznych, czerwonych owocach. Kilka dni później przechodził koło Twojego domu. Zajrzał ukradkiem przez kuchenne okno, a tam..Twoja mama krzątała się przy kuchennym blacie, na którym oprócz białej mąki, wałka i ciasta stała miseczka przepełniona ..TYMI czerwonymi kuleczkami! Miś wstrzymał oddech i zaczął uważnie przyglądać się, do czego one są jej potrzebne.  Tymczasem mama energicznie rozwałkowywała ciasto, a następnie szklanką wycinała z niego kółeczka i zawijała w nie te piękne, czerwone owoce, tworząc urocze pakuneczki. Dla kogo ona robi takie cudne prezenciki? – zastanawiał się miś. Rozejrzał się, ale w kuchni nikogo innego nie było. W tym momencie właśnie Ty wbiegłeś, roześmiany i szczęśliwy. Ojej – pomyślał Panda – cóż to za uroczy chłopiec! Chciałbym się z nim zaprzyjaźnić.. Wtedy Ty spojrzałeś w okno, a miś szybko odsunął się w bok, nie chcąc być zauważonym. Cicho oddalił się i przycupnął pod krzaczkiem, który rósł blisko Twojego domu. Po dłuższej chwili w Twojej kuchni ucichło, a światło zgasło. Miś odważył się więc ponownie podejść i zajrzeć przez kuchenne okno. Jego oczom ukazał się stojący na blacie ogromny talerz, pełen smakowitych pakunków, które robiła wcześniej Twoja mama. Nie zastanawiając się długo, wskoczył przez kuchenne okno i chwycił kilka tych pakunków, po czym wrócił pod krzaczek. Ułożył je równiutko na trawie, przyglądał im się przez chwilę, po czym wziął jednego do ust..i rozpłynął się wręcz ze szczęścia. Cóż za wspaniały smak!  Szeroki uśmiech pojawił się na jego twarzy. Nigdy wcześniej nie jadłem czegoś równie pysznego! Panda podskoczył z radości, bo uświadomił sobie, że właśnie trafił na ten niezwykły smak, którego od tak dawna poszukiwał! Tym smakołykiem okazały się czerwone roślinki w kształcie kuleczek, opakowane ciastem. Miś był  tak bardzo szczęśliwy, że zapragnął podzielić się z kimś swoim odkryciem. Od razu pomyślał o Tobie. Cudem powstrzymał się, by nie zjeść do końca wszystkich pakuneczków. Te, które zostały zapakował w wielki liść i podszedł znowu do kuchennego okna. Mama właśnie zmywała naczynia. Miś nieśmiało zapukał w okno i uśmiechnął się do niej. Mama bardzo się zdziwiła, ale otworzyła okno i spytała: – Kim jesteś? – Jestem misiem Pandą. Przybyłem z dalekiej krainy w poszukiwaniu niezwykłego przysmaku. Dzięki Tobie właśnie go odkryłem. Kiedy nikt nie widział, zabrałem kilka Twoich pakunków i spróbowałem. Przepraszam, że nie spytałem o pozwolenie, ale nie mogłem się powstrzymać..wyglądały tak zachęcająco! Bardzo chciałbym podzielić się moim smakowitym odkryciem z Twoim synkiem..czy przekażesz mu te kilka pakunków ode mnie? – O..oczywiście, przekażę.. – Wydusiła z siebie zdziwiona mama. Zabrała od misia zawiniątko i położyła na kuchennym blacie. – Może jednak sam chciałbyś z nim o tym porozmawiać? – zapytała, ale..kiedy odwróciła głowę w stronę okna, misia już nie było. Spojrzała przez okno i zobaczyła tylko przez moment poruszające się gałęzie krzewu, które po chwili znów znieruchomiały. Miś Panda oddalił się i wyruszył w  powrotną drogę do domu. W końcu osiągnął cel swej podróży: odkrył, co jest najsmaczniejsze na świecie. Przypomniał sobie o swoim ulubionym drzewie, za którym nagle bardzo zatęsknił. Szybko przemierzył długie kilometry i przepłynął morskie mile, dzielące go od domu. Gdy przybył wreszcie do dżungli, wdrapał się na swoje drzewo i ułożył się wygodnie na gałęzi. Przegryzając leniwie znajome liście zaczął wspominać swą podróż. Przypomniał sobie chłopca, który tak pięknie się uśmiecha. Ciekawe, czy smakowały mu pakuneczki? – pomyślał Panda, po czym ziewnął, bo poczuł się bardzo zmęczony. Odwrócił się na bok i zasnął na swojej ulubionej gałęzi. Śniło mu się, że znów siedział pod krzakiem niedaleko Twojego domu, a obok byłeś Ty. Zajadaliście pakuneczki z pysznych, czerwonych owoców i śmialiście się do siebie z pełnymi buziami. To był bardzo miły sen.

 

PIEROGI Z TRUSKAWKAMI

(przepis na ok. 40 sztuk)

Składniki:

0,5 kg mąki pszennej

2 jajka

1/2 łyżeczki soli

1 łyżka kwaśnej śmietany

200 ml gorącej wody

ok. 300 g truskawek

 

Wykonanie:

Truskawki dokładnie myjemy i dzielimy na połówki, a większe na ćwiartki. Mąkę i sól wsypujemy do miski. Wbijamy jajka, dodajemy śmietanę i lekko mieszamy. Następnie wlewamy wodę i szybko zagniatamy ciasto. Przekładamy na blat lub stolnicę i ugniatamy jeszcze ciasto przez 5 minut. Następnie wałkujemy na płasko i wykrawamy szklanką kółka. Na środku każdego kółka kładziemy cząstkę truskawki i sklejamy. Gotujemy w osolonej wodzie do momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Podajemy polane masłem lub śmietanką.

Milion smaków truskawek - edycja trzecia


Wegetariański obiad VII

3 Comment

  1. czemek says: Odpowiedz

    wspaniała bajka, wzruszonym ;_;

    1. Dzięki 🙂

  2. […] Kotlety mielone bez bułki tartej, w zaskakującej paniercePierogi z truskawkami – przepis z bajką. […]

Dodaj komentarz