Placuszki z cukinii – przysmaki z domowego ogródka.

IMG_0877

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu warzywa takie, jak m.in. papryka były na stołach naszych dziadków rarytasem z importu. Można się zżymać na produkcję nowych odmian roślin, ale to właśnie dzięki nim możemy uprawiać sobie paprykę w polskim ogródku.

Bo my bardzo lubimy w Polsce paprykę i mamy już nawet swoje zagłębia paprykowe. Papryka Przytycka (uprawiana od 30 lat na terenie gminy Przytyk) została nawet wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Pozostając w temacie polskiej papryki, przypomnę historię słynnej ostatnio afery, która się rozpętała na parafii w Klwowie koło Radomia. Wójt tamtejszej gminy zamierzał zaprosić na święto papryki Dodę, co parafianie uznali za swoisty afront. Dlaczego? Cytuję za Gazetą Wyborczą:

“ – Nie można było zostać przy Madzi Marchewie, przy Panu Wodeckim? – mówi nam mieszkaniec gminy. – Oni nie biegają na golasa po scenie, nie obrażają katolików. Pan Wodecki zawsze w garniturze, uczesany..”

Cóż szkodzi jednak wójtowi zaprosić Dodę i posadzić ją pod sceną, dając jej szansę na obejrzenie prawdziwego show (nie na golasa) i uraczyć ją daniem z dorodnych paprykowych plonów? Bez obaw, wstydu nie przyniesie, bo ubiera się już szczelniej (jak twierdzi Pani z sekretariatu wójta). Idealnie sprawdziłyby się w tej roli takie oto placuszki z papryką oraz innymi lokalnie uprawianymi warzywami, usmażone na naszym, polskim oleju rzepakowym.

Kończąc post, powinnam teraz w ramach ładnej klamry zaprezentować jakiś utwór Dody, ale nie chcę zadzierać z parafianami z Klwowa 😛 Pozostał mi Pan Wodecki, który na pewno teraz się czesze, ewentualnie Madzia Marchewa – szczerze mówiąc jednak nie znam żadnego przeboju tej gwiazdy (ani nawet nie wiedziałam o jej istnieniu). Mam zatem rozwiązanie idealne dla wszystkich: niech na święcie papryki zagrają Paprika Korps! 🙂 Trochę pozytywnej energii przyda się zarówno parafianom, jak i wójtowi.

A teraz nóżka w górę i luzujemy się, szanowni Państwo 😉

WARZYWNE PLACUSZKI Z DOMOWEGO OGRÓDKA:

(przepis na około 10-12 sztuk)

Składniki:

½ czerwonej papryki

1 duża cukinia

1 średniej wielkości marchewka

1 mała cebulka

100 g ugotowanego i wystudzonego ziemniaczanego puree

1 jajko

6-8 łyżek mąki

olej rzepakowy do smażenia

sól i pieprz

Wykonanie:

Cukinię ścieramy na tarce o dużych oczkach, przekładamy na durszlak i dobrze solimy. Odstawiamy na około kwadrans, aby cukinia puściła sok. Po tym czasie odciskamy z nadmiaru wody i przekładamy do dużej miski.

Marchewkę oraz paprykę również ścieramy na tarce w podobny sposób i dodajemy do miski z cukinią. Cebulkę kroimy w drobną kostkę, również przekładamy do wspólnej miski. Dodajemy ziemniaczane puree, wbijamy jajko, doprawiamy pieprzem i solą w razie potrzeby (przypominam, że cukinia już jest słona). Całość mieszamy dokładnie, dosypując mąki na tyle, by ciasto było zwarte i gotowe do smażenia.

Na patelni rozgrzewamy olej. Kładziemy na niej po łyżce mieszanki warzywnej, spłaszczamy dnem łyżki i smażymy placuszki z dwóch stron na złoty kolor. Podajemy na ciepło.

placuszki z domowego ogródka

placuszki

Praktyczny gadżet:

Genialny w swym kształcie tłuczek, przy pomocy którego szybko przygotujesz ziemniaczane puree. Dzięki mocno rozpostartej powierzchni ubijania praca trwa krócej, niż przy użyciu klasycznego tłuczka.

Tłuczek do ziemniaków Uutensil Spudnik można kupić TUTAJ:

Dodaj komentarz