„Słonecznik”, czyli polędwiczki wieprzowe z mozzarellą i pestkami słonecznika

Dziś przedstawiam Wam moją propozycję na lunch. Będzie to słonecznik 🙂 Nie jest to jednak słonecznik z grilla, ani z pieca, ani z rusztu czy z gara.
To będzie “słonecznik” z niespodzianką, odnaleziony gdzieś głęboko, w cukiniowych chaszczach.
Serce słonecznika to polędwiczka wieprzowa, przykryta mozzarellą i prażonymi pestkami słonecznika. Poleguje sobie ono leniwie na płatkach z żółtej fasolki szparagowej. Na pierwszy plan wysuwają się jednak “cukiniowe zarośla”, czyli sałatka z surowej cukinii i kiełków słonecznika.

Ale, ale..jest jeszcze coś w zanadrzu 🙂 To bohater drugiego planu. Właściwie to go wogóle nie widać, ale bez niego “słonecznik” nie byłby tym, czym jest. Chodzi o szczaw. Słynne zielone, kwaśne liście, które jeszcze nie tak dawno stanowiły w naszym kraju narzędzie rozgrywki politycznej. Szczawiu, honorujemy Cię godnie, jako żeś jest nazwan pożywieniem dla głodnych dzieci, a my wszyscy młodzi duchem i codziennie głodni! W “słoneczniku” szczaw zajmuje należne sobie miejsce między polędwiczką a mozzarellą. Dzięki jego obecności mięso nabiera konkretnego smaku, przełamuje nutę smakową wszystkim znaną, zwaną “na jedno kopyto”.

IMG_0106

 

Jak to razem smakuje? Kto nie przetestuje, ten się nie dowie (dla przerażonych podkreślam, że drzewko koperkowe nie stanowi elementu dania ;>).  To jest danie ekspresowe, kilka szybkich ruchów na tarce, ciach-ciach nożem na desce, chwila na patelni, swoje pięć minut ma również wrzątek, a na końcu już tylko piekarnik i.. można degustować. To co? Podwijam rękawy i do dzieła!

“SŁONECZNIK W CUKINIOWYCH ZAROŚLACH”
czyli polędwiczki wieprzowe z nutą szczawiu pod chrupiącą skórką z mozzarelii i pestek słonecznika, podane ze świeżą cukinią, skropioną octem balsamicznym, wraz z kiełkami słonecznika.

(przepis na 4 porcje)

Składniki:

1 średniej wielkości polędwiczka wieprzowa (ok. 400 gr)
1 pęczek świeżych liści szczawiu (ok. 50 gr)
1 kulka sera mozzarella (125 gr)
50 g łuskanych pestek słonecznika
400 g żółtej fasolki szparagowej
2 łyżki oliwy do smażenia
1 łyżka masła
sól i pieprz do smaku

1 niewielka cukinia
garść kiełków słonecznika
1 łyżka octu balsamicznego

Wykonanie:
Pestki słonecznika prażymy na suchej patelni przez około 5 minut. Trzeba uważać, żeby się nie przypaliły, dlatego przez cały czas prażenia musimy je mieszać. Uprażone przesypujemy do miseczki i odstawiamy.

Polędwiczkę kroimy na 8 kawałków o grubości około 2 cm. Doprawiamy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy olej z łyżką masła. Smażymy polędwiczki z obu stron, po dwie minuty na stronę.

Szczaw dokładnie myjemy, odcinamy od liści twarde łodyżki. Liście blanszujemy w osolonym wrzątku (wkładamy na minutę do gotującej się wody). Po wyjęciu drobno siekamy.

Mozzarellę kroimy na plastry.

Blachę do pieczenia wykładamy papierem. Układamy na niej usmażone polędwiczki, łącząc kawałki w pary tak, aby powstały cztery okrągłe kotleciki. Na każdy nakładamy łyżkę posiekanego szczawiu, następnie plaster mozzarelli (jeśli jeden plaster nie przykrywa całego kotlecika, można dołożyć więcej) i posypujemy prażonym słonecznikiem. Pieczemy w piekarniku nagrzamym do 190 C stopni przez 10 minut.

Kiedy “słoneczniki” się pieką, gotujemy w osolonej wodzie fasolkę szparagową, do miękkości (około 10 minut).

Cukinię dokładnie czyścimy (nie obieramy ze skórki) i ucieramy na tarce typu mandolina (szatkownica) na cieniutkie plasterki. Można też użyć obieraka do ziemniaków i pociąć ją na wstążki, wtedy otrzymamy efektowny “makaron” z cukinii. Plastry cukinii polewamy octem balsamicznym, mieszamy.

Na talerzu układamy fasolkę na kształt “słoneczka” (ok. 100 gram na porcję). Wyjmujemy z pieca “kotlecik” i ukladamy na środku. Poniżej rozkładamy plastry cukinii, na które kładziemy kiełki słonecznika.

Oto wizualizacja etapów tworzenia „słoneczka”:

IMG_0091

 

Na usmażone polędwiczki kładziemy szczaw..

IMG_0092

 

..przykrywamy plastrami mozzarelli..

IMG_0095

 

..a na końcu posypujemy prażonym słonecznikiem:

IMG_0097

 

A tak wygląda poskładane dzieło 🙂

IMG_0098

 

Zapewniam, że warto zatopić ząbki 🙂

 

IMG_0116

6 Replies to “„Słonecznik”, czyli polędwiczki wieprzowe z mozzarellą i pestkami słonecznika”

  1. 2-glowa hybryda :) says: Odpowiedz

    o kurcze, ale fajnie to wyglada :))

    1. Dzieki, hybrydko:) Wreszcie jakieś danie na obiad, nie? 😉

  2. Świetny pomysł. Doskonale to wygląda i pewnie tak też smakuje! Pozdrawiam 🙂

    1. Dziękuję, bardzo mi miło :)))

  3. pieknie 🙂 po prostu zachwyca 😀

Dodaj komentarz