Prosty sos wegański „zielone groszki” – gdy nie masz czasu

Chcesz ugotować coś zdrowego i lekkiego, ale nie masz czasu ani głowy do wymyślania fikuśnych dań? Oto nadchodzę z bardzo prostym pomysłem na sos wegański, który pasuje zarówno do makaronu, jak i do ryżu.

Z pewnością masz takie dni, gdy nie masz ani czasu, ani ochoty na to, by myśleć o gotowaniu. Najchętniej zrobiłabyś coś na szybko, w 15 minut i temat z głowy. Ja też tak mam. Nieraz brakuje mi energii i zwyczajnie nie mam siły na tworzenie. Wtedy dobrze jest mieć pod ręką przepisy takie, jak ten. Czas wykonania to właśnie jakiś kwadrans, a powstałe danie jest lekkie, zdrowe i smakuje nawet dzieciom – co jak wiadomo, jest zawsze dużym osiągnięciem 😉

Niedawno pisałam o słodkiej i soczystej przekąsce, bardzo lubianej przez dzieci, którą jest groszek cukrowy. Idąc tym tropem, polecam też przetestować zielony groszek, ale ten mrożony. Świeżo rozmrożony groszek smakuje o niebo lepiej, niż ten z puszki i to właśnie zielone groszki mój najmłodszy synek wyjadał w pierwszej kolejności z poniższego dania.

Zapraszam zatem na szybkie i pyszne danie, które właśnie dzięki zielonemu groszkowi zyskało swoją nazwę 😉 Możesz podać je zarówno z makaronem, jak i ryżem – ja ugotowałam ryż curry, ale oczywiście może być też klasyczny, biały ryż. Część naszej rodziny woli makaron, a część ryż. Ja nie mam z tym problemu by ugotować trochę tego i tego. Ważne, by każdemu smakowało.

Sos wegański „zielone groszki”.

SOS WEGAŃSKI „ZIELONE GROSZKI”

Składniki:
4 pieczarki
1 cukinia
1 szklanka mrożonego groszku
1 puszka mleka kokosowego
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka curry
sól do smaku
oliwa

Wykonanie:
Pieczarki i cukinię myjemy, kroimy w plasterki. Podsmażamy kilka minut na patelni, na oliwie. Dodajemy mrożony groszek, mieszamy. Zalewamy mlekiem kokosowym, doprawiamy curry i solą. Dusimy pod przykryciem około 6-8 minut, raz po raz mieszając. Warzywa powinny pozostać chrupkie.

Gotowy sos podajemy z ryżem lub makaronem.

Sos „zielony groszek” można podać z makaronem albo z ryżem.

Podobało Ci się? Zapraszam po więcej!

Zapisz się do newslettera, a będę Ci przesyłać najciekawsze przepisy i artykuły z bloga Wiszniówka.

Dodaj komentarz