Jak przyspieszyć proces zdrowienia dziecka? Przepis na bardzo skuteczne lekarstwo.

baby-164897_640

Choroby nie omijają żadnych dzieci i potrafią przy tym spędzać sen z powiek rodziców.  Czasem szybko się zaczynają i jeszcze szybciej znikają, bywa jednak i tak, że ciągną się dłużej. My, rodzice nie lubimy biernie czekać. Zrobilibyśmy wszystko, by pomóc dziecku szybciej dojść do siebie. Na szczęście istnieje wyjątkowy lek, który możemy im podać by choroba zniknęła szybciej.

Mój syn wrócił ostatnio z przedszkola z chorobą zakaźną. Po wizycie u lekarza wróciliśmy do domu bez żadnej recepty, bo jak zapewnił lekarz, jedynym lekarstwem jest tutaj czas.  „Dziecko musi swoje odchorować” – oznajmił, ale ja nie dałam się tak do końca przekonać i zaczęłam przeczesywać sieć w poszukiwaniu informacji, jak mogłabym pomóc dziecku szybciej pokonać tą chorobę? W ten sposób natrafiłam na ciekawą informację, która pochodzi z BBC News. Autorzy informują, że każdy rodzic chorującego dziecka powinien wiedzieć o istnieniu leku, który znacznie przyspiesza proces zdrowienia. Niestety nie da się go kupić w aptece, ale można go z łatwością wykonać w domu.

Jak zrobić ten lek? Bardzo prosto. Nie będzie Ci potrzebna żadna lista zakupów ani specjalistyczne umiejętności. Wystarczy rozłożyć ręce i.. przytulić dziecko. Dokładnie tyle i aż tyle. U chorujących dzieci, którym tego „leku” nie ogranicza się w żadnej dawce, leczenie przebiega szybciej i stosuje się mniejsze dawki tradycyjnych lekarstw. Takie dzieci też szybciej się rozwijają.

Jak podaje PAP za BBC News, w niektórych amerykańskich szpitalach, m.in. Medical Center w Filadelfii namawia się ochotników do tego, by przytulali dzieci dysfunkcyjnych matek. Dzieci te samotnie przebywają na oddziałach pediatrycznych i bardzo cierpią nie tylko z powodu choroby. Ujawnia się u nich tzw. zespół abstynencyjny, który jest skutkiem braku bliskości drugiego człowieka. Objawia się m.in. wymiotami, pobudzeniem i rozdrażnieniem, gorączką i trudnościami z zasypianiem. O tym, jak ważny jest to temat świadczy m.in. fakt, że coraz więcej szpitali w Stanach decyduje się na kampanie promujące przytulanie dzieci.

Tak prosty gest, a taka moc działania. Warto pamiętać o potędze uścisków i wpisać je na stałe do codziennych rytuałów domowych. Taka „szczepionka” wymaga bowiem nieustannych „dawek przypominających” i jest  silną podwaliną do zdrowego i szczęśliwego życia naszych dzieci.

Dodaj komentarz