Rozgrzewająca szarlotka na krupczatce

IMG_2581

Ostatnio piekę naprawdę sporo szarlotek. To ciasto, jak żadne inne, stanowi  dla mnie idealny, rozgrzewający początek dnia. Obok słusznego kawałka ciepłej szarlotki stawiam filiżankę kawy, włączam losowo któryś z moich porannych przebojów i znów che się żyć! 😉

 

IMG_2581
 

 
Testuję nowe przepisy, różne ciekawe połączenia i po tylu próbach mogę stwierdzić, że kluczem do pysznej szarlotki są..dobre jabłka. Jeśli owoce są odpowiednio dobrane, to ciasto, jakie by nie było: kruche, ucierane czy inne, zawsze dobrze będzie smakować (no chyba,że spalimy albo nie dopieczemy – to już sytuacje, w których nawet dobre jabłka nie pomogą;>) Moimi ulubionymi jabłkami są te z odmiany Ligol. Lubię je za to, że miąższ jest twardy, a owoc soczysty ale niezbyt słodki. Dla mnie to odmiana dealna zarówno do wypieków, jak i na przekąskę. A Wy jakie lubicie najbardziej?

Dzisiaj upiekłam szarlotkę na mące krupczatce. Zainspirował mnie wychwalany przepis z bloga “Moments”, również dołączam do grona chwalących 🙂 Przerobiłam jedynie nieznacznie ilość składników na mniejszą formę.

Smakuje wybornie! Prostota wykonania ciasta i głębia smaku przemawia do mnie bardzo mocno. Zapraszam na kawałeczek, jeszcze ciepła! 🙂

 

 

SZARLOTKA NA MĄCE KRUPCZATCE

(przepis na formę 33 x 20 cm)

 

Składniki:

3 szklanki mąki krupczatki

1 kostka margaryny do pieczenia (np. Kasia)

1 całe jajko

2 żółtka

1 opakowanie cukru waniliowego

¾ szklanki cukru

3 łyżki kwaśnej śmietany

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

2 kg jabłek

3 łyżki cynamonu (lub wedle uznania)

 

Wykonanie:

Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier z cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Wbijamy jajko i dodajemy żółtka. Margarynę kroimy na małe kawałki i również przekładamy do miski. Całość siekamy nożem, a następnie zagniatamy ciasto.

Gotowe ciasto dzielimy na pół. Pierwszą połowę wkładamy do lodówki na minimum godzinę, a drugą dajemy do zamrażarki.

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, mieszamy z cynamonem.

Blachę smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą lub kaszą manną. Wyjmujemy ciasto z lodówki, kroimy na plasterki i układamy je na blasze. Na końcu ręką rozgniatamy plasterki ciasta na blasze, by się połączyły w jeden kawałek. Lekko podpiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 C stopni przez około 10-15 minut.

Na podpieczony spód wykładamy jabłka, wyrównujemy powierzchnię. Wyjmujemy z zamrażarki drugą część ciasta i ścieramy na tarce o grubych oczkach, ewentualnie odrywamy po kawałeczku, rozgniatamy w dłoni na płasko i układamy na jabłkach (ja tak zrobiłam).

Szarlotkę pieczemy w temp. 180 C stopni przez około 30 minut. Można podawać od razu, na ciepło.

 

IMG_2572

IMG_2576

IMG_2577

 

10 Comment

  1. Ligole są jak dla mnie najlepsze w swej naturalnej formie a do ciast zdecydowanie polecam i sama stosuję Szarą Renetę – według mnie nie ma sobie równych ale zgadzam się, że w szarlotkach najważniejsze są jabłka:)
    Przepis z krupczatką zapisuję do wypróbowania:) Pozdrawiam:)

  2. Wisznia says: Odpowiedz

    Szara Reneta trochę mi się już „przejadła” w szarotkach..:) Eksperymentuję z innymi, Ligole stosuję wymiennie z Jonagored, które też bardzo lubię. A tak btw..Mhoczna, nie wiedziałam,żeś ty też za bloga się wzięła 🙂 Brawo 🙂

    1. Coś trzeba robić a skoro i tak siedzę w domu i pichcę…;) biorę przykład z tych i owych:P Swoją drogą Twoja szarlotka z bezą jest „The BEZD”;)

      1. Wisznia says: Odpowiedz

        Słuszna decyzja!:) Dzięki, kochana 🙂

  3. Wygląda nieziemsko!
    Ps. Bardzo podoba mi się szata graficzna twojego bloga 🙂

  4. Wisznia says: Odpowiedz

    Dziekuję, Mania! 🙂 Bardzo mnie to cieszy 🙂

  5. wygląda rewelacyjnie:)

    1. Wisznia says: Odpowiedz

      Dzięki 🙂

  6. wszystko co rozgrzewające i jabłkowe jest idealne na jesienny wieczór 😉

  7. Eva says: Odpowiedz

    Polecam na jabłka położyć najpierw ubita pianę z białek (z cukrem) i dopiero na wierzch zetrzeć ciasto na tarce😊.

Dodaj komentarz