Staropolskie naleśniki według Ćwierczakiewiczowej

IMG_0554

Zapraszam na kaloryczne danie historyczne, czyli staropolskie naleśniki z truskawkami 😉

 

Naleśniki z truskawkami Ćwierczakiewiczowej.

 

W czasie długiego weekendu odwiedziłam swój rodzinny dom, gdzie urządziłam sobie wykopaliska książkowe. Miałam farta: natrafiłam na niezwykłą perełkę, nie spodziewałam się nawet, że ona może w ogóle tam być. To kultowa polska książka kulinarna “365 obiadów” Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Mimo wielu gwiazd sztuki kulinarnej w Polsce, to właśnie Ćwierczakiewiczowa jest ich niekwestionowaną królową. W latach 1860 – 1923/24 jej książka osiągała nakład 130 tys. egzemplarzy. Skąd aż taka popularność? Przede wszystkim autorka po prostu trafiła w niszę. W tamtych czasach bardzo brakowało literatury kulinarno-poradnikowej. W dodatku był to okres znacznych zmian w sposobie odżywiania, a Ćwierczakiewiczowa gotowała w nowoczesnym wówczas stylu. Oprócz popularności, autorka odniosła ogromny sukces finansowy. Doszło do tego, że to właśnie ona otrzymywała najwyższe honoraria autorskie w Warszawie, nakładami przewyższając dzieła Mickiewicza, Sienkiewicza i Słowackiego.* Jak widać, dobra kuchnia zawsze się obroni 🙂

Kiedy dzisiaj czytamy ten bestseller, możemy momentami się pośmiać, a momentami przerazić (na przykład ilością kalorii). Jednak nie można odmówić autorce kulinarnego “nosa” do komponowania smaków. Jej styl gotowania w skrócie można by było podsumować tak: nie liczą się kalorie, tylko smak!

Postanowiłam przetestować jej przepis na ciasto naleśnikowe. Jak większość czytelników, miałam trudności z rozszyfrowaniem jednostek miar i wag, używanych przez autorkę, dlatego zrobiłam trochę “na oko”. Powstały więc naleśniki inspirowane stylem Ćwierczakiewiczowej, nadziane wiszniówkowym widzimisię 😉 Są puchate, żółciutkie, delikatne, pyszne i sycące. Kto nie spróbuje, ten trąba 😉

* informacje pochodzą z książki „365 obiadów Lucyny Ćwierczakiewiczowej”, wznowienie z opracowaniem Jana Kalkowskiego.

"365 Obiadów" Lucyna Ćwierczakiewiczowa.
„365 Obiadów” Lucyna Ćwierczakiewiczowa.

 

 

STAROPOLSKIE NALEŚNIKI Z TRUSKAWKAMI:

(przepis na około 10-12 sztuk)

Składniki:

ciasto naleśnikowe:
4 jajka
30 gr masła klarowanego lub margaryny
250 gr mąki
250 ml mleka
szczypta soli

nadzienie:
200 gr truskawek
1 łyżka masła
1 łyżka cukru

opcjonalnie do dekoracji:
1-2 łyżki masła
cukier trzcinowy

Wykonanie:

Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka mieszamy z rozpuszczonym masłem lub margaryną, dodajemy mąkę i mleko oraz sól, mieszamy rózgą do uzyskania jednolitego, gładkiego ciasta. Na końcu pozostaje nam delikatnie wmieszać pianę z białek. Smażymy na patelni lekko posmarowanej tłuszczem (masłem klarowanym lub margaryną).

Nadzienie:
Truskawki myjemy i kroimy na ćwiartki. Na patelni rozpuszczamy masło, wrzucamy truskawki wraz z cukrem. Smażymy 5 minut (nie dłużej, bo truskawki wypuszczą za dużo soku). Przekładamy do miseczki.

Nakładamy na naleśniki po łyżce nadzienia truskawkowego, składamy do środka, zawijamy w ruloniki. Podajemy na ciepło. Jeśli nie boimy się kalorii, możemy polać rozpuszczonym masełkiem i posypać cukrem trzcinowym.

 

Naleśniki z truskawkami.
Naleśniki z truskawkami.

 

 

 

Pyszne naleśniki po staropolsku.
Pyszne naleśniki po staropolsku.

 

Praktyczny gadżet:

Jeśli macie problem z oddzielaniem białka od żółtka, to wypróbujcie separator do żółtka wraz z shakerem. Dzięki niemu z łatwością oddzielicie białko i wymieszacie ciasto, np. na naleśniki.

Oddzielacz białka i shaker Delicia marki Tescoma można kupić TUTAJ:

oddzielacz-do-bialka

Żeliwna, francuska patelnia do naleśników to już wyższa szkoła jazdy :)Dzięki idealnie płaskiej powierzchni znacznie ułatwia ich smażenie, równomiernie rozprowadzając ciepło. Niezwykle odporna na zużycie i długowieczna  (producent daje na nią 10 lat gwarancji) – w skrócie to patelnia, która gwarantuje idealne naleśniki na całe życie 😉

Patelnię do naleśników Chasseur można kupić TUTAJ:

patelnia-do-nalesnikow-chasseur-216-28-cm-czarna-829793625_0

4 Comment

  1. Och, naleśniki są dobre zawsze i w każdym wydaniu 🙂 Te przypominają mi mamine.

  2. woow alez apetycznie wyglądają

  3. Też mam jej jedną książkę, ale jeszcze nie gotowałam. Rozszyfrowanie receptury nie jest prostą sprawą, ale warto próbować. Pozdrawiam:)

  4. Uwielbiam naleśniki, zwłaszcza na słodko, czasem wystarczy sam cukier, a te wyglądają rewelacyjnie 🙂

Dodaj komentarz