Suppli al telefono – nie zapomnij spakować ich do plecaka!

IMG_2966

Chciałabym Wam zaproponować dzisiaj jedną z takich przekąsek, która świetnie się sprawdza jako energizer w podróży i jest zarazem niewielkich rozmiarów: to suppli. Typowo włoska, a właściwie rzymska przekąska. Można ją znaleźć w każdej, nawet najmniejszej pizzerii w Rzymie. Nazwałam ją sobie: “przekąska dla Polaków” 😉 – ponieważ będąc w Rzymie nie poznałam takiego Polaka, który by nie lubił suppli. Powodem jest zapewne fakt, że w smaku trochę przypomina naszą polską zupę pomidorową z ryżem. Gwarantuję jednak, że doznania smakowe są dużo bogatsze 😉 Suppli powinno się jeść na ciepło, jednak my zajadamy się nimi również wtedy, gdy wystygną. Najlepiej smakują właśnie pod gołym niebem, a nie posiadamy turystycznej mikrofalówki 😉 Suppli są idealnym pomysłem również na imprezy, zwłaszcza garden party.

 

suppli

 

Jakieś dziesięć lat temu przemierzałam Rzym na piechotę z pewnym przystojniakiem, nazywanym dzisiaj małżem 😉 Żywiliśmy się głównie suppli i “pizza a taglio”, czyli kawałkami pizzy na wynos. Było masakrycznie gorąco, ale niezwykle uroczo.
Niesamowite, ile już wydarzyło się od tamtego czasu.. a ja nadal chcę więcej 🙂 ( i tym samym potwierdzam teorię, że każda kobieta ma ulubione słówko, które brzmi: “więcej” ;>)

SUPPLI AL TELEFONO
(przepis na 15-20 szt)

Składniki:

500 g ryżu arborio (do risotto)
150 g mięsa mielonego wołowego
60 g wątróbki drobiowej
50 g pieczarek
½ cebuli
1 op. (ok. 400 gr) sosu pomidorowego
100 gr tartego sera grana padano
2 jajka
30 g + 50 g masła
200 g sera mozzarella
1 litr bulionu
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sól i pieprz do smaku

na panierkę:
2 jajka
bułka tarta

Wykonanie:
Cebulkę i pieczarki kroimy w bardzo drobną kostkę. Siekamy wątróbkę na niewielkie kawałeczki. Na patelni rozgrzewamy oliwę z 30 gr masła. Smażymy na tłuszczu cebulkę, dodajemy mięso mielone i wątróbkę, po chwili także pieczarki. Po ok. 5 minutach smażenia wlewamy sos pomidorowy i dusimy na niewielkim ogniu około 10 minut, aż sos zgęstnieje. Wówczas dodajemy ryż i dusimy na niewielkim ogniu, często mieszając, dolewając partiami rosół. Kiedy ryż stanie się miękki, dodajemy pozostałą część masła, ser grana padano oraz rozbełtane jajka. Mieszamy dokładnie, podgrzewając jeszcze około 3 minuty. Następnie przekładamy ryż na duży, płaski talerz (np. taki do pizzy) i pozostawiamy do ostygnięcia. W międzyczasie kroimy mozzarellę na niewielkie kwadraty.

Kiedy mieszanka ryżowa ostudzi się, przechodzimy do lepienia “kotlecików”: bierzemy do ręki garść masy ryżowej, lekko rozpłaszczamy. Na środku kładziemy 2-3 kawałeczki mozzarelli i przykrywamy  kolejną garścią risotto. Zlepiamy wszystko razem w kształtny właeczek i odkładamy na talerz. Kiedy ulepimy już wszystkie suppli, musimy je jeszcze opanierować w jajku i bułce tartej. Opanierowane “kotleciki” smażymy w głębokim tłuszczu (180 C stopni) do momentu, aż dobrze się przyrumienią na złoty kolor (mniej więcej 4-5 minut). Suppli podajemy na ciepło. Można też upiec wcześniej, a tuż przed podaniem podgrzać w kuchence mikrofalowej.

 

Się lepi!

 

suppli przed smażeniem

gotowe suppli

suppli z ciągnącym serem w środku

 

Moje inspiracje:

Przepis pochodzi stąd.

4 Comment

  1. już robię dla nich miejsce w plecaku i w brzuchu! 😀

    1. Wisznia says: Odpowiedz

      nie pożałujesz 😉

  2. Bardzo ciekawy pomysł, zapisuję do wypróbowania 🙂

  3. […] Na wyjazd moglam zabrać osobę towarzyszącą. Zabrałam moją siostrę Dominikę. Kiedy dotarłyśmy już na Zatybrze, mimo zmęczenia i nadmiaru emocji nie mogłyśmy przestać spacerować między tymi urokliwymi uliczkami i zajadać się “pizzą a taglio” – czyli taką, którą można kupić od ręki, tak jak u nas zapiekanki. Dzięki temu można zjeść np. kawałek pepperoni, poprawiając jeszcze większym kawałkiem margherity i dopychając się suppli – mięsno-ryżowymi kulkami, smażonymi w głębokim tłuszczu (przepis na suppli znajdziecie tutaj). […]

Dodaj komentarz