Torcik „Bogusia”. Droga mamo..

IMG_0233

Bardzo Ci dziękuję!

 

IMG_0233

 

Jako dziecko bardzo bałam się burzy. Bardziej od burzy bałam się już tyko silnego wiatru. Najgorszy koszmar, jaki mógł mi się wtedy przytrafić, to burza z silnym wiatrem. Pamiętam taką jedną burzę. Leżałam w łóżku i z przerażeniem nasłuchiwałam skrzypienia wielkiego, drewnianego okna, jakie niegdyś mieli wszyscy w blokach. Odgłosy burzy za oknem paraliżowały mnie, bałam się poruszyć ręką, a wyobraźnia szalała. Żadnych szans na sen. Wtedy do pokoju weszła moja mama. Usiadła przy moim łóżku i podała mi prezent: nową książeczkę o wesołym wietrzyku. Z uśmiechem i stoickim spokojem zaczęła mi czytać śmieszne wierszyki, a ja powoli uspokajałam się, by w końcu odpłynąć w sen.

Skąd ona miała akurat wtedy dla mnie taki prezent? To się nazywa chyba talent albo intuicja matki. Podobnych chwil w moim dzieciństwie było wiele. Chciałabym być taką mamą, która w lot łagodzi lęki swoich dzieci i jest lekiem na całe zło.

Mamo, dziękuję Ci za to, że już się nie boję 😉

TORCIK “BOGUSIA”:

(przepis na tort o średnicy 23 cm)

Składniki:

spód:

150 gr ciastek digestive

70 gr masła

 

masa czekoladowa:

200 gr mlecznej czekolady

200 ml śmietany kremówki

2 łyżeczki żelatyny

2 łyżeczki kakao

½ łyżeczki cynamonu

 

masa jagodowo-kokosowa:

500 gr serka homogenizowanego waniliowego

400 ml śmietany kremówki

100 gr cukru pudru

6 łyżeczek żelatyny

150 ml mleczka kokosowego

200 gr świeżych jagód lub borówek amerykańskich

 

dekoracja:

1 owoc granatu

 

Wykonanie:

spód:

Ciasteczka rozkruszamy na piasek. Masło roztapiamy i wlewamy do ciasteczek, mieszamy. Przesypujemy do tortownicy i formujemy spód. Wkładamy do lodówki na około kwadrans.

masa czekoladowa:

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, studzimy. Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody. Ubijamy kremówkę, pod koniec wlewamy wystudzoną żelatynę. Następnie dodajemy czekoladę po jednej łyżce, cały czas ubijając. Na koniec doprawiamy cynamonem. Mieszamy do uzyskania jednolitego musu. Przekładamy go na ciasteczkowy spód i wkładamy do lodówki na 20-30 minut (do stężenia). W tym czasie przygotowujemy pozostałe dwie warstwy torciku.

mus jagodowy i kokosowy:

Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody. Ubijamy kremówkę, pod koniec stopniowo dodając cukier puder oraz zimną żelatynę. Dodajemy serek, mieszamy. Powstałą masę dzielimy na dwie równe części (najprościej to zrobić ważąc masę i dzieląc na pół).

Borówki lub jagody miksujemy blenderem. (Ja użyłam borówek, bo jeszcze nie ma jagód. Z jagodami kolor będzie bardziej wystrzałowy;>) Powstały mus dodajemy do pierwszej części masy serowej, mieszamy do połączenia składników. Gotową masę jagodową przekładamy do tortownicy na schłodzony mus czekoladowy i wkładamy do lodówki na kolejne 20-30 minut.

Pozostałą część masy serowej mieszamy z mleczkiem kokosowym, przekładamy do tortowicy na stężałą masę jagodową. Całość dekorujemy pestkami granatu. Przed podaniem chłodzimy w lodówce kilka godzin, najlepiej całą noc.

 

IMG_0247

IMG_0244

Najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich niezwykłych MAM, które nosi ten świat 🙂

2 Comment

  1. Wspaniała Mama i cudowny torcik 🙂

    1. Wisznia says: Odpowiedz

      dziękuję 🙂

Dodaj komentarz