Udawane skrzydełka – można zjeść cały kubełek i nie pójdzie w boczki

Takie skrzydełka nikomu nie wadzą, a wszystkim robią dobrze. Przysmak typu fast, a zdrowy fest! Pieczone i z niespodzianką w środku 😉

Założę się, że chrupiące kojarzy Wam się z niezdrowym: chipsy, frytki, paluszki czy na przykład właśnie fastfoodowe kurczaczki w panierce. To jednak nie jest cała lista tego rodzaju przysmaków, a wręcz powiedziałabym, że to jest taki „ogon” listy, na który nie należy zwracać uwagi. Weźmy się za bary z przepisami na dania, które są równie satysfakcjonujące, co te wyżej wymienione, jednak mają niebagatelny, pozytywny wpływ na zdrowie.

Cóż złego można powiedzieć o takich oto „skrzydełkach”, które Wam dziś proponuję? Nie przychodzi mi nic do głowy. Za to mogę mnożyć ich plusy: nie są smażone, a pieczone – znaczy: zdrowsze i mniej tłuste. Nie są wysoko przetworzone, bo to, co w środku urosło sobie samo na polu i w takim właśnie kawałku trafia na talerz. No a co tam w środku jest? Bojownik-roślinny przodownik w walce z komórkami nowotworowymi, oto i on, cały na biało! Tak, kalafior ma właściwości zapobiegające rozwojowi komórek nowotworowych, więc powinien być zawsze mile widziany na stole.

Zatem niech Was już nic nie powstrzymuje przed upieczeniem takich kąsków. Chrup! ..i do dzieła:

UDAWANE SKRZYDEŁKA Z KALAFIORA

Składniki:

1 główka kalfiora

3 jajka

1 szklanka płatków kukurydzianych

1/2 szklanki bułki tartej

1 łyżka oleju

sól

łagodny sos ziołowy:

1 kubeczek jogurtu greckiego

1 łyżeczka ziół prowansalskich

sól do smaku

 

Wykonanie:

Kalafiora myjemy i odcinamy różyczki. Gotujemy w osolonej wodzie przez około 5 minut, na półtwardo. Płatki kukurydziane wsypujemy do miski i dokładnie rozgniatamy, dosypujemy bułkę tartą i mieszamy.

Różyczki kalafiora obtaczamy w rozbełtanym jajku, następnie w panierce, potem znowu w jajku i znów w panierce.

Blachę lub formę do pieczenia smarujemy dokładnie olejem. Opanierowane kawałki kalafiora układamy jeden obok drugiego. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 C stopni przez około 15 minut, do zrumienienia. W połowie czasu pieczenia trzeba przemieszać „skrzydełka” drewnianą łopatką, by dobrze się przypiekły z każdej strony.

Można podać z sosem ziołowym: do miseczki wlewamy jogurt grecki (tyle, ile akurat potrzebujemy, nam wystarcza 250 ml), dodajemy przyprawy i mieszamy. Gotowe! Możemy nieco zaostrzyć smak sosu, dodając przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku.


Podobało Ci się? Zapraszam po więcej!

Zapisz się do newslettera, a będę Ci przesyłać najciekawsze przepisy i artykuły z bloga Wiszniówka.

One Reply to “Udawane skrzydełka – można zjeść cały kubełek i nie pójdzie w boczki”

  1. Jaki fajny kalafior – muszę taki zrobić 🙂

Dodaj komentarz