Jeśli w domu masz warzywa, które lada dzień zaczną się psuć, nie wahaj się dodać ich do omletu! Odkryjesz, jak smaczne mogą być śniadania ze składników, które wyszukasz w swoim lodówkowym „przeglądzie tygodnia”.

Skoro w naszym kraju ląduje w koszu 9 mln ton jedzenia rocznie, to jako Polka mam poczucie, że powinnam coś z tym zrobić. Wychodzę z założenia, że zmiany należy rozpocząć od siebie, więc regularnie analizuję moje gotowanie pod kątem zużycia produktów i staram się wprowadzać drobne udoskonalenia, mające na celu zmniejszenie ilości produkowanych przez nas odpadów.

W wyniku moich obserwacji zauważyłam, że najczęściej marnują się u nas warzywa. Jemy sporo warzyw i owoców i czasem po prostu coś zostanie i nieopatrznie się zepsuje: a to smętna, samotna papryka, której nie zjedliśmy do kolacji, a to pomidor niespodziewanie zacznie pleśnieć, zapomniana marchewka zwiotczeje.. potrafi się tego nazbierać, niestety.

Wprowadziłam więc do naszego jadłospisu na stałe potrawy, które służą właśnie „utylizacji” takich samotnych, idących ku zmarnowaniu warzyw. Jedną z takich potraw jest omlet z warzywami.

Mało jest osób, które nie lubią jajek. Można by rzec, że jajecznica to nasze narodowe śniadanie 😉 My też bardzo lubimy jajka pod różną postacią. Dlatego idąc tym tropem, ale też chcąc nieco urozmaicić klasyczną jajecznicę, wprowadziłam na stałe do naszych śniadań omlety z różną zawartością. Wrzucam do nich najczęściej: paprykę, pomidory, pieczarki, cebulę, czosnek, selera naciowego czy liście szpinaku.

Dziś rano zrobiłam w swojej kuchni tzw. „przegląd tygodnia”, czyli zebrałam rzeczy, które zostały nie zjedzone i znalazłam: paprykę z lekko pomarszczoną już skórką, połowę czerwonej cebulki (jedną połówkę użyłam do sałatki greckiej, którą przygotowałam na wczorajszą kolację), 1/2 opakowania świeżego szpinaku (liście już praktycznie zwiędły), dwie pieczarki, kilka jajek.  Mam zawsze w lodówce masło klarowane i mleko, dlatego z dziką przyjemnością stworzyłam z tych składników śniadanie, które wygląda nieźle i smakuje po królewsku!

Bardzo Wam polecam omlety do zużywania nadmiaru warzyw. Zawsze to garść witamin więcej dla naszego zdrowia, a w koszu kilka deko mniej. To bardzo kreatywne danie, może zawierać za każdym razem inny zestaw składników 🙂

Z podanych  w moim przepisie proporcji można przygotować jeden mały omlet dla jednej osoby, zaś podwajając składniki uzyskamy omlet w rozmiarze XL – na wielki głód 🙂

Omlet z warzywami
Omlet z warzywami

OMLET Z WARZYWAMI

(przepis na małą patelnię)

Składniki:

2 jajka

1/3 szklanki mleka

1/4 czerwonej papryki

1/4 czerwonej cebuli

1/2 ząbka czosnku

5 liści szpinaku

1/2 pieczarki

1 łyżka sera mozzarella, pokrojonego w drobną kostkę

1/2 łyżki masła klarowanego

sól i pieprz do smaku

 

Wykonanie:

Cebulę kroimy w drobną kostkę. Paprykę kroimy w paski, a następnie w kostkę (to będą mniej więcej 3 paski). Równie drobno kroimy połówkę pieczarki.

Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Po minucie wrzucamy cebulę i szpinak, następnie resztę warzyw. Całość podsmażamy na lekkim ogniu nie dłużej niż 3 minuty (składniki  te powinny zachować chrupkość).

Do miseczki wbijamy jajka, dolewamy mleko. Jajka musimy rozbełtać, mniej więcej tak jak do panierowania kotletów. Powstałą mieszankę jajka z mlekiem solimy i pieprzymy, a następnie wlewamy na patelnię. Posypujemy po wierzchu mozzarellą. Zmniejszamy moc palnika na niewielką i przykrywamy pokrywką. Zostawiamy na kilka minut, by jajko się ścięło. Możemy też odwrócić omlet na drugą stronę, jeśli lubimy dobrze podpieczony z obu stron. Podajemy od razu po przygotowaniu.

Omlet z warzywami
Omlet z warzywami

 

Jeśli z poprzedniego tygodnia zamiast warzyw zostały Ci owoce, spróbuj przyrządzić to danie:

Razowe pancakes z salsą z grejpfruta i ziaren granatu, czyli.. „śmieciowe jedzenie” w zupełnie innym znaczeniu