Bomboloni – włoskie pączki z pieca

Nigdy nie byłam ekspertem od smażenia pączków, dlatego w tym roku postanowiłam je upiec. Dobrze zrobiłam! Są lekkie, pyszne i można się zajadać bez większych wyrzutów sumienia 😉

 

IMG_3932

Uwielbiam słowo “pączki” po włosku: to “bomboloni”. Fajne, prawda? 🙂 Brzmi jakoś tak zabawnie rozczulająco. W tym roku piekę właśnie bomboloni, bo te moje pączki pochodzą z włoskiego przepisu. Kto lubi w tłusty czwartek mieć lekki brzuch, a zarazem nie chce rezygnować ze słodkiego przywileju chrupania pyszności, niech upiecze pączki! Nawet po zjedzeniu kilku sztuk człowiek czuje się lekko i radośnie.

 

BOMBOLONI – WŁOSKIE PĄCZKI Z PIECA

(przepis na około 12 sztuk)

 

Składniki:

500 g mąki tortowej

1 szklanka (250 ml) mleka

1 jajko

50 g rozpuszczonego masła (można zastąpić olejem)

50 g cukru

otarta skórka z 1 cytryny

15 g świeżych drożdży*

½ łyżeczki soli

  • czytelniczka Aneta upiekła z drożdży suchych i przeliczyła, że na powyższą ilość składników trzeba użyć około 2/3 saszetki drożdży suchych (w saszetkach 7 g), a jeśli nie chcemy bawić się w przeliczanie to najlepiej upiec z podwójnej porcji i użyć całej saszetki. Aneta tak właśnie zrobiła 🙂

Wykonanie:

Najpierw robimy rozczyn: do miski wsypujemy szklankę mąki, dodajemy pół szklanki ciepłego mleka, łyżkę cukru i drożdże, mieszamy lekko widelcem. Odstawiamy na ok. 15 minut.

Do miski przekładamy pozostałe składniki: resztę mąki, cukru, jajko, mleko, skórkę z cytryny, sól i rozpuszczone masło. Wlewamy rozczyn i wyrabiamy dokładnie, aż składniki się połączą w elastyczne ciasto. Odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, przykrywając wierzch folią spożywczą lub bawełnianą ściereczką.

Po godzinie wykładamy ciasto na płaską powierzchnię i wałkujemy na tyle, by miało około 3 cm grubości. Szklanką wykrawamy okrągłe placki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy folią spożywczą i znów odstawiamy do wyrośnięcia na kolejną godzinę.

Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180 C stopni i wkładamy pączki na ok. 20 minut, tak aby nabrały złotego koloru. Po wystudzeniu nadziewamy dowolnym nadzieniem i posypujemy cukrem pudrem.

 IMG_3926

IMG_3920

IMG_3927

facebook

Moje inspiracje:

Przepis pochodzi z bloga Mani amore e fantasia”.

 

Praktyczny gadżet:

Do nadziewania pączków przyda się rękaw cukierniczy ze specjalną końcówką.   Znalazłam zestaw dodatkowo wyposażony w końcówki do dekoracji lukrem. Można kupić  np. TUTAJ:

 

29 Comment

  1. agnieszka says: Odpowiedz

    To są zwykłe pączki. Bomboloni muszą być nadziane kremem budyniowym wewnątrz i na wierzchu i to je głównie różni od pączków.

  2. Wisznia says: Odpowiedz

    Wychodzę z założenia, że każdy powinien nadziać swojego bombolone tym, czym najbardziej lubi 😉

    1. agnieszka says: Odpowiedz

      Jasne, jasne, ale skoro nazywasz je bomboloni to chociaż mogłaś wspomnieć czym się różnią od pączków, a to właściwie jedyna różnica 🙂

      1. Wisznia says: Odpowiedz

        Na szczęście Ty napisałaś i wszyscy się dowiedzieli.

  3. Janka54 says: Odpowiedz

    Wszystko OK, tylko dlaczego podawane w walucie? czyli w groszach? W języku polskim piszemy 500 g a nie 500 gr Chyba że chodzi o 500 groszy 😉

  4. Wisznia says: Odpowiedz

    O matko, faktycznie 🙂 Janka masz rację, dzięki. Już poprawiam 🙂

    1. Janka54 says: Odpowiedz

      Super szybka reakcja. Przepraszam, ze tak poprawiam ale właśnie poczytałam na fb o błędach jakie robią Polacy a tu bęc. Przepis wydrukowałam i jutro będę próbować

      1. Wisznia says: Odpowiedz

        Janka nie przepraszaj, ja się cieszę, jak ktoś po mnie sprawdzi 😉 Myślę że tych groszy wydałam sporo też w innych przepisach, muszę poprawić te waluty 🙂

  5. Gaba says: Odpowiedz

    Wisznia, nie przejmuj się walutą, ja zawsze w moich przepisach piszę gr;) i pewnie tego nie zmienię, bo to mi już weszło w krew;);) kto piecze namiętnie, to wie o co chodzi;) ja właśnie odpisuję przepis na bomboloni i jutro będę się nimi (mam nadzieję) zdrowo opychać!:D

    1. Wisznia says: Odpowiedz

      Dzięki Gaba, ja po prostu się zdziwiłam bo nigdy nie zwróciłam na to uwagi, że w walucie piszę. Dokładnie tak jak Tobie, mnie też to już weszło w krew, wyplenić będzie ciężko. Koniecznie daj nać jak te moje bombolony się spisały 😉 Ja dzisiaj piekę już trzecią porcję, bo magicznie znikają z talerza..

  6. kinja says: Odpowiedz

    Szkoda, że komentatorzy zamist skupić się na smaku i podzielić wrażeniami z wypieków wolą czepiać się jakiś głupot, które w ogóle nie mają znaczenia! Zabieram się za przygotowanie pączków, wrażenia już niebawem 😉

  7. fiolet says: Odpowiedz

    Świetna alternatywa zamiast pączków smażonych! sama nie mogę jeść smażonych rzeczy a bardzo ubolewałam nad tym że musiałam sobie odmawiać pączków. 🙂
    Mam pytanie. Czy pączki nie powinny być nadziewane przed pieczeniem ? Nawet na zdjęciu tak wygląda , pozdrawiam 🙂

    1. Wisznia says: Odpowiedz

      Dziękuję:) Nadziewamy już po upieczeniu.
      Pozdrawiam!

  8. Karolina says: Odpowiedz

    Zgodnie ze znaną włoską stroną z przepisami typowo włoskie bomboloni też można nadziewać marmeladą, „Lasciate intiepidire i bomboloni, poi spolverizzate la superficie con zucchero a velo a piacere e farciteli con crema pasticcera o confettura di frutta utilizzando un sac-à-poche con bocchetta liscia (32).” – cytat ze strony http://ricette.giallozafferano.it/Bomboloni.html

  9. Karolina says: Odpowiedz

    I tu też są pączki włoskie z piekarnika (czyli bomboloni) nadziewane marmeladą: http://ricette.giallozafferano.it/Bomboloni-al-forno.html …. Jak Pani Agnieszka się nie zna to niech się nie wypowiada i nie krytykuje. Ja mieszkam we Włoszech od około 10 lat, więc wiem co mówię …

  10. Gabi2424 says: Odpowiedz

    Czy mozna użyć drożdży suchych ?

    1. Jak najbardziej, trzeba jednak podwoić ilość w stosunku do drożdży świeżych.

  11. Aneette says: Odpowiedz

    Mała uwaga. Nie podwoić a zmniejszyć. Przelicznik jest mniej więcej taki, ze 7 gramów drożdży instant = 25 gramów drożdży świeżych. Czyli na 15 g świeżych drożdży z przepisu mniej więcej 2/3 saszetki drożdży suchych. Zazwyczaj opakowania maja po 7 g, wiec po co się męczyć w liczeniu drożdży, zrobić podwójną porcje i saszetka wystarczy :D. Ja dokładnie tak zrobiłam. Pączki WYŚMIENITE! Będę często wracać do tego przepisu. Dziekuję 🙂

    1. Aneta, dziękuję! 🙂 Dopiszę tą informację w przepisie.

      1. Aneette says: Odpowiedz

        Jeżeli w przepisie ma być info o drożdżach suchych, to warto dopisać uwagę, ze wtedy pomijamy robienie rozczynu, tylko mieszamy wszystkie suche składniki z drożdżami instant, tak jak podaje przepis a następnie dolewamy wodę lub mleko. Warto tez dodać, ze przy suchych drożdżach mleko lub woda musi mieć temperaturę 40-45 stopni.

        Pączki warte grzechu, naprawdę :). Ledwo dopchałam się do dwóch sztuk, reszta została pochłonięta przez rodzinkę niemal natychmiast :).

        1. Aneta, jesteś kopalnią drożdżowej wiedzy! <3 Dziękuję za wszelkie Twe uwagi i dopiszę je do przepisu 🙂 Cieszę się bardzo, że pączki Wam smakowały! 🙂

  12. Hoszi says: Odpowiedz

    Będę robić na „tłusty” czwartek!!! Mam nadzieję że wyjdą pyszne i objem się bez wyrzutów 😀 Cukier oczywiście zastępuję ksylitolem, a mleko roślinnym. Czego się nie robi żeby napchać paszczę pączkami fit 🙂 Trzymaj kciuki!

    1. Trzymam mocnoooo! 🙂 Czekam z niecierpliwością na relację z placu boju 😉

      1. Hoszi says: Odpowiedz

        Dzięki:) Pączki są świetne, tylko wszystko zepsuła marmolada firmy na „o” (skojarzenia z wiewiórką). Jest jakaś sztuczna. Na pewno spróbuję zrobić jeszcze nie raz, tym razem już z domowym dżemem albo budyniem. A w lecie trzeba pozbierać płatki róży na następny luty! 😀

        1. Brawo, pierwsze koty za płoty! 😉 Ja swoje pączki nadziałam marmoladą z płatków róż którą znalazłam w supermarkecie, naprawdę była fajna bo były w niej widoczne płatki, a nie jakiś bełt. Tak że zdarzają się i perełki w sklepach, choć muszę przyznać Ci rację, że jednak dla pewności warto się poświęcić w lecie i sobie zrobić własną konfiturę.

          1. Hoszi says:

            A czy możesz podać nazwę firmy? Bardzo ciężko mi znaleźć taką marmoladę 🙁

          2. Wisznia says:

            Marka „Nasze Domowe”.Kupiłam w Auchan.

  13. Jolanta says: Odpowiedz

    Super przepis !👍Wczoraj upiekłam ,jest łatwe i piszne ! Napewno będę powtarzać ! Następnym razem chce je polukrować , tez można ?
    Dziękuje i pozdrawiam z Holandi 👍😃

    1. Jolu, oczywiście można lukrować do woli! 🙂 Cieszę się bardzo, że przepis Ci się podoba. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz