Próbowaliście już gołąbków w tej wersji? Jeśli nie, to bardzo gorąco Was do tego zachęcam 🙂

Oj, poniosła mnie dziś fantazja, nie zaprzeczę. W sobotę kupiłam na targu piękną kapustę, idealną na gołąbki. Kupiłam też dynię, bo miałam w planach krem z dyni. I owszem, zupa była, ale dynia częściowo też została, bo cała się nie przydała. Zatem mam dwie głowy (jedną swoją, a drugą kapuścianą) i kawał dyni. Co dwie głowy, to nie jedna! Zaraz przyszła myśl, żeby tak połączyć te okazy jesieni w jedno smakowite danie. Dlatego zamiast mięsa z ryżem, zawinęłam w liście kapusty dynię z kaszą jaglaną. Powiem nieskromnie, że to było bardzo udane wykorzystanie dyni i na pewno do niego jeszcze wrócę! Tymczasem spieszę z przepisem, aby nie trzymać już dłużej tego odkrycia tylko dla siebie, bo może ktoś z Was też się głowi, co by tu z dyni i kapusty zrobić.

Gołąbki z dynią

GOŁĄBKI Z DYNIĄ

Składniki:

  • 1 główka kapusty, większa
  • ćwiartka większej dyni (ok. 300 g miąższu)
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 cebula
  • szczypta imbiru, kardamonu, curry
  • sól
  • pieprz ziołowy
  • około 1 litra bulionu warzywnego
  • oliwa

Wykonanie:

Przygotowujemy kapustę: wycinamy głąb (ale dość płytko, bo chodzi tylko o to, żeby liście gładko odchodziły) i gotujemy w lekko osolonej wodzie na półtwardo, czyli mniej więcej kwadrans. Następnie wyjmujemy liście, które z łatwością będą odchodziły w trakcie gotowania. Zapewne nie zużyjemy w tym przepisie całej kapusty: zbieramy około 10-15 liści z wierzchu, pozostała część przyda się do innego przepisu.

Gotujemy kaszę jaglaną na półtwardo: do rondelka wsypujemy szklankę kaszy i zalewamy dwoma szklankami wody. Lekko solimy i nastawiamy na niewielką moc palnika, pod przykryciem, na około 10 minut. W trakcie gotowania nie mieszamy kaszy, dzięki temu będzie sypka.

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni na oliwie na złoty kolor. Miąższ dyni również drobno kroimy w kostkę i dodajemy do patelni, podsmażamy razem kilka minut. Do warzyw dodajemy ugotowaną kaszę, dokładnie mieszamy i doprawiamy przyprawami do smaku.

Zawijamy gołąbki: bierzemy liścia, nakładamy porcję farszu, zawijamy. Podobnie robimy z kolejnymi liśćmi, aż wykorzystamy cały farsz.

Naczynie do zapiekania wykładamy liśćmi kapusty i na nich układamy gotowe gołąbki. Zalewamy bulionem, przykrywamy znowu liśćmi oraz pokrywką i zapiekamy w temp. 200 C stopni przez ok. 40-50 minut.

Podajemy na ciepło, z dowolnym sosem, np. pomidorowym, lub bez 🙂 Gołąbki są bardzo sycące, w sam raz na obiad.

Gołąbki z dyną
Gołąbki z dynią

TRADYCYJNY SOS POMIDOROWY

No dobrze, zdradzę Wam ten przepis. Miałam pewne obawy, bo on nie jest najlżejszy, nie da się ukryć. Nie zawsze go robię, wręcz tylko od wielkiego dzwonu. Jednak jest to przepis mojej babci, który uwielbia cała moja rodzina i od lat wszyscy u nas robią sos do gołąbków właśnie w ten sposób. Dlaczego? Bo dzięki niemu nabierają one niepowtarzalnego smaku. Zatem jeśli dbasz o linię – nie rób tego sosu, wybierz coś lżejszego. Jeśli jednak chcesz sprawdzić, jak dobrze mogą smakować gołąbki i nie straszne Ci kalorie – to śmiało! 🙂 Zatem robi się go tak:

Składniki:

  • 1 cebula
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego (najlepiej sprawdzi się Pudliszki, 200 g)
  • 1 mały kubek śmietany 18% (200 g)
  • 2 łyżki mąki przennej
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka cukru

Wykonanie:

Cebulę kroimy w piórka, podsmażamy w rondelku na oliwie. Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy i podsmażamy razem z cebulą 2 minuty, intensywnie mieszając.

W osobnej misce mieszamy śmietanę z mąką i szklanką wody. Najlepiej zrobić to rózgą, by nie było grudek. Gotową mieszankę wlewamy do rondelka i dalej intensywnie mieszamy rózgą, by składniki dobrze się połączyły. Podgrzewamy tylko do momentu zagotowania i szybko zdejmujemy z palnika. Na końcu doprawiamy do smaku. Pycha 🙂